kreseq napisał(a):

Manu dobiegl do pilki? Radovic gdyby nie bramkarz tez by spokojnie dobiegl wiec kto tutaj mija sie z faktami? Czerwona i koniec dyskusji.
Bramkarz ma zlapac pilke, jesli zawodnik druzyny przeciwnej dotknie pilki a bramkarz tej pilki nie dotknie to kogo jest wina ze dochodzi do kolizji ? Napastnika ktory pilke sobie "zagrywa", czy bramkarza ktory wytraca go z rownowagi nie majac stycznosci z pilka ? Jesli obronca sfauluje zawodnika w chwili, gdy ten wychodzi sam na sam i nie ma asekuracji kolegi = czerwona. Bramkarz, ktory jest ostatnim zawodnikiem przed bramka, uniemozliwia zawodnikowi przy pilce ( takim byl Radovic, gdyz pilke dotknal ) oddanie strzalu poprzez stycznosc z nim ktora powoduje upadek = czerwona. Zasad gry w pilke mam uczyc?
Powtarzam : Gdyby nie kolizja z bramkarzem Radovic mialby albo pusta bramke, albo by wylecial z pilka ch*** wie gdzie, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to ze bramkarz uniemozliwil mu kontynuowanie akcji nie majac stycznosci z pilka, do tego do pilki dobiegl Manu, wiec Radovic tez by do tej pilki dobiegl.
|
Nie zrozumiałeś mnie.
Po pierwsze nie kwestionuję karnego, który oczywiście był. Dla mnie przedmiotem dyskusji jest kartka, którą otrzymał Pareiko. Zarzuciłem Ci mówienie nieprawdy, gdyż za pewnik uznałeś, iż 90% takich sytuacji kończy się czerwienią- przytoczyłem wszystkie przykłady które pamiętam, oprócz tych w których bramkarz chciał urwać komuś głowę i zawsze była to kartka zółta. Sędzia ewidentnie pomógł w tej sytuacji Legii.