bloodraven napisał(a):

Próbuję sobie przypomnieć takie sytuacje z meczów Wisły i tak:
1. Wisła- Legia 3:0 Brożka
2.Wisła- Lazio
3. Wisła- Widzew.
Wszystko to sytuacje sam na sam z faulem bramkarza, po których dostaje żółtą kartkę. Rzut karny rekompensuje w tym wypadku stuprocentową sytuację. Chyba, że z tym 9 na 10 chodzi o sytuacje na korzyść Legii, to zgadzam się w stu procentach, wtedy na pewno sędzia z calą surowością pokazuje czerwoną.
Po drugie mam nieodparte wrażenie, a wręcz jestem pewien, że to Rado za wszelką cenę chciał kontaktu z Pareiko, a nie odwrotnie. Tak więc ktoś tu mówi nieprawdę i jak wykazałem powyżej nie jestem to ja.
|
Manu dobiegl do pilki? Radovic gdyby nie bramkarz tez by spokojnie dobiegl wiec kto tutaj mija sie z faktami? Czerwona i koniec dyskusji.
Bramkarz ma zlapac pilke, jesli zawodnik druzyny przeciwnej dotknie pilki a bramkarz tej pilki nie dotknie to kogo jest wina ze dochodzi do kolizji ? Napastnika ktory pilke sobie "zagrywa", czy bramkarza ktory wytraca go z rownowagi nie majac stycznosci z pilka ? Jesli obronca sfauluje zawodnika w chwili, gdy ten wychodzi sam na sam i nie ma asekuracji kolegi = czerwona. Bramkarz, ktory jest ostatnim zawodnikiem przed bramka, uniemozliwia zawodnikowi przy pilce ( takim byl Radovic, gdyz pilke dotknal ) oddanie strzalu poprzez stycznosc z nim ktora powoduje upadek = czerwona. Zasad gry w pilke mam uczyc?
Powtarzam : Gdyby nie kolizja z bramkarzem Radovic mialby albo pusta bramke, albo by wylecial z pilka ch*** wie gdzie, to nie ma znaczenia. Znaczenie ma to ze bramkarz uniemozliwil mu kontynuowanie akcji nie majac stycznosci z pilka, do tego do pilki dobiegl Manu, wiec Radovic tez by do tej pilki dobiegl.