|
Wawrzyniak... no cóż mamy taką ligę, że Warzynniak mimo tego wszystkiego co o nim piszczcie to jeden z najlepszych obrońców w tej lidze. Facet potrafi zagrać klępę, wrzucić piłkę i wie jak ją odebrać, potrafi przerzucić piłkę po szerokości boiska. Do tego stosunkowo szybko wrócił do w miarę solidnego poziomu po rocznej dyskwalifikacji. To jest przykre ale niestety prawdziwe bo Wawrzyniak motorycznie nie jest nawet jakimś asem, prostu coś tam potrafi i to wystarcza by być wyróżniającym się obrońcą w tej lidze.
Czytam regularnie o problemach klubów Holenderskich, mam nadzieję że uda się pociągnąć właśnie stamtąd kilku grajków i obejdzie się bez Wawrzyniaka.
Co do niższych lig ? Obserwujemy na pewno pierwszą jak chyba wiekszozsc klubów w ekstraklasie.
Jeszcze niżej ? Niestety największym problemem, polskiej piłki nie jest brak boisk, lecz alkoholizm konkretnie, nasza mentalność, mianowicie jak każdy wie młodzi podpatrują starszych: młodzi juniorzy przed treningiem po treningu słuchają tylko jednego od drużny seniorskiej: "ale się najebaliśmy ostatnio, ale było zajebiście" i słuchając tego wszystkiego co oni potem zrobią ? Pójdą się napić, a jak wiadomo Polska mentalność jest taka że ilość wypitego alkoholu świadczy o twojej reputacji w grupie więc wszyscy piją do oporu.
Tak to niestety się kręci. Nie każdy ma nad sobą Jurka Brzęczka.
|