0 22 napisał(a):

ITI też tak mówiło. Dniami. Potem tygodniami. Potem to już były miesiące. Wreszcie lata. I się poddali. Gazety też pisały, że to bez sensu, że nie mamy wymagań i oczekiwań (chociaż były powszechnie znane, dokładnie jak w aktualnym sporze).
|
Wydaje mi się że z ITI było inaczej, bo wtedy raz że kibice w ogóle bojkotowali mecze, dwa cierpiał na tym wizerunek klubu i dlatego taki protest przynosił jakieś tam szkody klubowi i jako taki sens miał. A teraz? Ludzie przychodzą na mecz tylko nie śpiewają i bez oprawy, adresatowi protestu czyli rządowi szkody to żadnej nie robi, śmiem twierdzić że wręcz przeciwnie. Naprawdę sądzisz że to podobna sytuacja?