fialo napisał(a):

|
Łatwo podawać przykłady Grzesia Podstawka, ale warto pamiętać także o tym, iż Artjoms Rudnevs, napastnik mimo wszystko klasy europejskiej, przy Chavezie pograł sobie równe czterdzieście dwie minuty.
|
Pograł sobie tyle, bo od 2x minuty miał kontuzję. Zresztą Rudnevs i klasa europejska. No sorry, to ta Ekstraklasa to tak naprawdę prawdziwa kolekcja futbolowych perełek na których nikt się nie poznał. Kopaczy jak Rudnevs jest w Europie na kopy.
fialo napisał(a):

|
Zresztą oglądałem mecz Szwajcaria - Honduras, gdzie miał do czynienia z Erenem Derdyiokiem i Alexandrem Freiem, a radził sobie więcej niż poprawnie.
|
Nie oglądałem więc się nie odniosę.
fialo napisał(a):

|
No zabawne to co mówisz, ponieważ Osman pomimo swojej bezpardonowej gry w ciągu całego sezonu zarobił dwie kartki.
|
Policz karne, które powinny były zostać gwizdnięte na Genkowie i obejrzyj tego, którego faktycznie podyktowano. Sędziowie to najsłabsze ogniwo naszej ligi. Jeden aptekarz i Chaveza bardzo szybko nie ma na murawie.
fialo napisał(a):

|
Nie zapominaj, że dyskwalfikacja za nadepnięcie Kuświka chyba była wynikiem krucjaty C+ przeciwko Wiśle, a Chavezowi ze względu na swoją religijność nie można zarzucić, że chciał z premedytacją zdeptać przeciwnika.
|
Z tego, co wyczytałem, to on nie chodzi do klubów, bo się boi, że jakaś kobita zakocha się w nim na zabój. Powinien się zasłaniać jak arabki. Tyle z jego religijności. Mnie interesuje co robi na boisku. Na boisku raz się przespacerował po Kuświku i zrobił to albo dlatego, że jest boiskowym bandytą, albo dlatego, że nie panuje nad swoimi kończynami. Nie ma wersji pośredniej - niedowład albo podłość. Wrócił i w następnym meczu sytuacja analogiczna, tylko nikt go już nie zawiesił.
fialo napisał(a):

|
Co do dryblerów. Był taki jeden. Przyjechał na R22 w glorii gwiazdy ligii, nowego Messiego. Nika Dżalamidze, chłopaczek obdarzony naprawdę konkretnymi umiejętnościami (widziałem kilka meczy Widzewa). Odbił się od Osmana trzy razy i tyle go widziano. Tak samo niejaki Saidi i Abdou Traore. Każdy z tych zawodników nie istniał przy Chavezie.
|
Traore był za słaby na Norwegię, Ntibazonkiza za słaby na Holandię, a Dzalamidze za słaby na Rosję. Z wymienionej trójki tylko ten pierwszy w lidze robi konkretną różnicę. Ntibazonkizę wszyscy chwała, a gość popełnia proste błędy w prowadzeniu i przez marnuje masę akcji. Dzalamidze to jest chłopak lat 19. On ma masy z pól Chaveza, a jego drużyna grała wyjątkowo nieskuteczne próby kontry. A i tak gdyby się postarali mogli nam przez pierwsze 20 minut jedną czy dwie bramy władować, brakowało tylko wykończenia drugiej strony.
fialo napisał(a):

|
Ten zespół, który w defensywie nie istnieje znowu nabija kolejne minuty bez puszczonego gola i zdarzało mu się mieć passe bodajże sześciu meczy pod rząd bez straty gola. Defensywa owszem nie jest tak silna jak pomoc, ale bez przesady.
|
Podejrzeewam, że w jakimś Kazachstanie mistr też nabija podobne statystyki. Co z tego skoro liga cienka niebywale. W tej lidze piłkarzy z prawdziwego zdarzenia można liczyć na palcach, nikt nawet nie stara się grać w piłkę.
fialo napisał(a):

|
Czterech wakatów tam nie ma. I wyobrażam sobie grę o LM z Cikoszem, jak najbardziej. Ostatnie jego występy przekonały mnie, że jest to obrońca wysokiej klasy, a jeżeli jeszcze poprawi technikę to mamy dobrego prawego obrońcę na lata.
|
Jak poprawi technikę? On ma 22 lata. Zresztą ten gośc na wysokości 16 swojej drużyny ma skuteczność pojedynków na poziomie 40%? To oznacza, że średnio 6 na 10 dośrodkowań wchodzi w nasze pole karne. To jest obrońca wysokiej klasy niby. Pomijając fakt, że on nie miał do czyninia zawodnikami z prawdziwego zdarzenia. No i kompletnie nie potrafi wyprowadzać piłki w ataku pozycyjnym. Pod tym względem jest chyba beznadziejny.
fialo napisał(a):

|
Nawet jeśli, to fakt jest faktem. Osman Chavez to najlepszy obrońca Ekstraklasy, a to o czymś mówi.
|
Niech nawet będzie najlepszym obrońcą w ekstraklasie. Kto jest numerem dwa? Jop? Banaś? Ktoś ze Śląska? Madera? Wszyscy pływamy w szambie, a Ty się cieszysz, że wyłowiłeś najładniejszą kupę.
fialo napisał(a):

|
, a Słysząc głosy, o tym że możemy mieć kogoś lepszego w jego miejsce w głowie kołacze mi się przysłowie - zamienił stryjek... Pamiętaj, że lepsze jest wrogiem dobrego. Poza tym za pół miliona Euro to my Johna Terrego z Bałkanów nie wynajdziemy.
|
Mam nadzieję, że na Bałkanach szukać nie bedziemy, nie mam zaufania do tamte4jszych produktów. Oczywiście, że o dobrego stopera trudno, ale chavez nie zawiesza poprzeczki aż tak wysoko, jak się nektórym wydaje.
fialo napisał(a):

|
Widziałem. I powiem Ci jedno, każdy kto grał kiedyś w piłkę wie, jak ważny jest zawodnik z tyłu o specyfice Chaveza. Zawodnik nie do przejścia, skała, taki "piłkowypierdalacz" budzący respekt swoją siłą fizyczna u rywala.
|
Po mojemu "piłkowypierdalacz" dostaje zjeby od partnerów, że traci piłkę.
fialo napisał(a):

|
Daje to dużą pewność zawodnikom z przodu.
|
Daje to dużo strat i zmusza innych zawodników do gry w odbiorze, bo wiadomo, że ten to tylko wy.......i.
fialo napisał(a):

|
Środkowy obrońca nie musi być wirtuozem techniki.
|
Nie musi być wirtuozem, ale podstawy techniki mieć musi, np. musi mieć opanowane płynne podawanie piłki. Chavez ma z tym problemy.
fialo napisał(a):

|
Zresztą odkąd pamiętam w Wiśle była dysproporcja między środkowymi obrońcami (no może oprócz czasów pary Marcelo - Głowa). Jeden bardziej techniczny, drugi bardziej surowy, ale mocniejszy, silniejszy. Taką rolę spełniał właśnie Cleber. On sie nie .......ił tylko wywalał piłkę w trybuny, albo poza stadion.
|
Cleber wywalał piłki, a pewnie, ale na litość, on miał technikę, świetnie przyjmował i podawał. Miał styl taki, dosyć denerwujący z licznymi wybiciami, ale nad piłką panował świetnie.