Uran235 napisał(a):
|
Napastnicy, którzy w tej słabej lidze i tak nie potrafią zdobyć 10 bramek. Chyba nie sądzisz, że w Europejskich pucharach przyjdzie mu się mierzyć z Podstawkami czy Ćwielongami.
|
Łatwo podawać przykłady Grzesia Podstawka, ale warto pamiętać także o tym, iż Artjoms Rudnevs, napastnik mimo wszystko klasy europejskiej, przy Chavezie pograł sobie równe czterdzieście dwie minuty. Także Twoja pesymistyczna wizja, mówiąca że Osman jest za słaby na Europe jest lekko naciągana. Zresztą oglądałem mecz Szwajcaria - Honduras, gdzie miał do czynienia z Erenem Derdyiokiem i Alexandrem Freiem, a radził sobie więcej niż poprawnie. Tak więc, szanse na dobrą grę Chaveza w Europie, w mojej opinii, są.
Uran235 napisał(a):
|
Jak długo nie ma czerwonej kartki albo nie jest zawieszony za przejście się po przeciwniku. Do tego jego przydatność znacznie zmaleje, kiedy ktoś z dryblingiem trochę nim pokręci. Na nasze szczęście po odejściu Peszki i Grosickiego, w lidze nie ma kto go wkręcać.
|
No zabawne to co mówisz, ponieważ Osman pomimo swojej bezpardonowej gry w ciągu całego sezonu zarobił dwie kartki. Nie zapominaj, że dyskwalfikacja za nadepnięcie Kuświka chyba była wynikiem krucjaty C+ przeciwko Wiśle, a Chavezowi ze względu na swoją religijność nie można zarzucić, że chciał z premedytacją zdeptać przeciwnika.
Co do dryblerów. Był taki jeden. Przyjechał na R22 w glorii gwiazdy ligii, nowego Messiego. Nika Dżalamidze, chłopaczek obdarzony naprawdę konkretnymi umiejętnościami (widziałem kilka meczy Widzewa). Odbił się od Osmana trzy razy i tyle go widziano. Tak samo niejaki Saidi i Abdou Traore. Każdy z tych zawodników
nie istniał przy Chavezie.
Uran235 napisał(a):
|
W zespół, który jeśli idzie o defensywę nie istnieje. Mamy cztery wakaty w obronie, przynajmniej, a i to przy założeniu, że Cikos i Paljić robią za rezerwowych. No chyba, że widzisz grę w Europie z cikosem i Paljiciem na bokach, wtedy nie mam pytań.
|
Ten zespół, który w defensywie nie istnieje znowu nabija kolejne minuty bez puszczonego gola i zdarzało mu się mieć passe bodajże sześciu meczy pod rząd bez straty gola. Defensywa owszem nie jest tak silna jak pomoc, ale bez przesady. Czterech wakatów tam nie ma. I wyobrażam sobie grę o LM z Cikoszem, jak najbardziej. Ostatnie jego występy przekonały mnie, że jest to obrońca wysokiej klasy, a jeżeli jeszcze poprawi technikę to mamy dobrego prawego obrońcę na lata. Co do Dragana jestem bardziej sceptyczny, tu owszem wzmocnienie by się przydało.
Uran235 napisał(a):
|
A z kim on ma konkurować? Z odstawiającym manianę Arboledą, ze szklanym Choto? W krainie ślepców jednooki jest królem.
|
Nawet jeśli, to fakt jest faktem. Osman Chavez to najlepszy obrońca Ekstraklasy, a to o czymś mówi. Słysząc głosy, o tym że możemy mieć kogoś lepszego w jego miejsce w głowie kołacze mi się przysłowie - zamienił stryjek... Pamiętaj, że lepsze jest wrogiem dobrego. Poza tym za pół miliona Euro to my Johna Terrego z Bałkanów nie wynajdziemy.
Uran235 napisał(a):
|
Ty widziałeś jak Chavez zabiera się za kopnięcie piłki? Gość nie umie nawet dobrze szybko podać na kilka metrów i porusza się jak Pudzian u Czajkowskiego, a Ty go porównujesz ze stoperem, który przez lata, przy o wiele lepszych napastnikach, był numerem jeden w lidze?
|
Widziałem. I powiem Ci jedno, każdy kto grał kiedyś w piłkę wie, jak ważny jest zawodnik z tyłu o specyfice Chaveza. Zawodnik nie do przejścia, skała, taki "piłkowypierdalacz" budzący respekt swoją siłą fizyczna u rywala. Daje to dużą pewność zawodnikom z przodu. Środkowy obrońca nie musi być wirtuozem techniki. Zresztą odkąd pamiętam w Wiśle była dysproporcja między środkowymi obrońcami (no może oprócz czasów pary Marcelo - Głowa). Jeden bardziej techniczny, drugi bardziej surowy, ale mocniejszy, silniejszy. Taką rolę spełniał właśnie Cleber. On sie nie .......ił tylko wywalał piłkę w trybuny, albo poza stadion. Taki człowiek jest bardzo potrzebny. Mamy dobrego, silnego stopera. Nie ma co szukać dziury w całym. Proponowałbym się skupić (chociaż wg mnie środkowy obrońca nie powinien być priorytetem) jak juz, to na stoperze o tej drugiej specyfice, stoperze który potrafi wprowadzić piłkę do gry. Bo to do Jaliensa można mieć zastrzeżenia - choć jest z tym coraz lepiej - a nie do Chaveza.
Co się polepszy to się rozpieprzy.