kreseq napisał(a):

Kurcze, rozczarowałeś mnie. Miałem nadzieję, że jak nasi się podłożą w "meczu o prestiż" i dostaną 3 w plecy, to uda się naszego Wiślaka na Łazienkowskiej obronić.
Naprawdę nie ma już dla niego ratunku?
Skorża miał przecież jeszcze tyle do zrobienia: sprowadzić Łobodzińskiego za ciężką kasę, wyrzucić Dowhania i zastąpić go Kazimierskim, wydać jeszcze parę milionów € na kompletne beztalencia...
Szkoda, naprawdę szkoda. To był właściwy człowiek na właściwym miejscu.