|
Marszałek, dobrze prawisz.
Ja bym jeszcze do tego dołożył poprawę szkolenia, bo tak naprawdę to jedyna słuszna droga do składu Legii czy Wisły dla polskich zawodników. Tu mamy ogromne pokłady niewykorzystywanych możliwości, wszak potencjał zasobów ludzkich mamy nie tak dużo mniejszy od Niemiec, Włoch, Francji, Anglii czy Hiszpanii.
A wbrew pozorom największe pokłady do poprawy w tym względzie siedzą w mentalności młodych zawodników, chodzi o to, żeby takie młode talenty czuły na plecach konkurencję o miejsce w szkółce, a jednocześnie żeby widoczna była dla nich perspektywa rozwoju piłkarskiego na miarę grania i zarabiania na najwyższym poziomie.
Ośrodek treningowy z prawdziwego zdarzenia, jakiś koordynator akademii piłkarskiej z doświadczeniem pracy w Holandii czy Niemczech i gonimy Europę ;-) A wychowane za pół darmo talenty sprzedajemy za grube miliony w świat.
|