Spokojnie Panowie, wiadomo, że nikomu wynik z Legią nie zwisa i jestem przekonany, że Maaskantowi też nie. To nie jest minimalista, który teraz siądzie na laurach i każe się wachlować i szampanem polewać. Jeżeli widzi, że paru grajkom przyda się odpoczynek, a paru chce posprawdzać zanim zdecyduje o ich przyszłości, to ja mu jestem skłonny zaufać. Nawet jeśli ten mecz zostanie potraktowany trochę testowo pod kątem ostatniej szansy dla tych, którym się kończą kontakty i ogrywania obiecującej młodzieży, to na pewno nie będzie to wyglądać tak, że wystawiamy rezerwy i sobie chłopcy biegajcie...
Trochę spokoju...
