Cytat:
|
Ja zapytam przewrotnie - po co ta kamerzystka tam polazała. Ochrona bała się podejść, policja stała daleko od poznaniaków a ta Pani szukała sensacji to znalazła i będzie miałą nauczkę że nie należy być zbyt wścibskim. Oczywiście nie popieram zachowania tego który ją kopnął , powinien być surowo ukarany, i ja również nigdy bym kobiety nie uderzył. Ale ta sprawa jak każda ma zawsze dwie strony medalu. Dziennikarka szukała sensacji na siłe to je dostała.
|
No z grubsza to samo powiedział Staruch. I dla mnie to jest mocno bulwersujące, koleś skompromitował siebie i nas.
To jest myślenie typu "a po co taką krótką spódniczkę zakładała? I taki wyzywający makijaż? I jeszcze do klubu sama poszła? Sama się prosiła żeby ją zgwałcić, jej wina!"
Kamerzystka miała prawo tam być i była w pracy. Koleś nie miał prawa tam być i kopnął ją w plecy. To nie są dwie strony medalu, bo to zakłada istnienie jakichkolwiek proporcji pomiędzy jej "przewinieniem", a tego ułoma co był taki chojrak, że z doskoku babkę kopnął od tyłu i zwiał w tłum się schować. Pomijam już, że to była kamerzystka, a nie dziennikarka, czyli pewnie lazła za jakimś typem z mikrofonem, a nie sama się pchała.