Zgadzam się z przedmówcami. Jeśli w naszej lidze ma się karać za przeklinanie, to do Małeckiego powinno dołączyć 90% piłkarzy.
Piłka nożna to nie gra dla gentelmanów. Komuś się pomyliła z Polo i krykietem. Odkąd pamiętam na boiskach się klęło ile wlezie - również na boiskach szkolnych, po lekcjach. Sam powinienem w takim razie zostać zdyskwalifikowany dożywotnio. I większość moich kumpli też.
Są pewne granice absurdu. Jak na ironię Mały zrobił w tym sezonie kolosalny postęp, jeśli chodzi o zachowanie na boisku i poza nim. Przyjście Maaskanta go uspokoiło, do rzadkości należy jego słynne machanie rękami. Widać, ile czasu poświęcił na przygotowanie kondycyjne - jest chyba najciężej pracującym Wiślakiem na boisku.
I teraz robi się nagonka, by zawiesić go za bluzgi. Do tego w derbach. Więcej: do tej nagonki przyłączają się też ludzie, zwący się kibicami Wisły. Nawet na tym forum.

W jakim świecie żyjemy?