No to jeszcze coś z naszego podwórka:
Cytat:
Polska Gazeta Krakowska: Prezydent Jacek Majchrowski szykuje poważne podwyżki dla krakowian. Chciałby, aby większe był m.in. podatek od nieruchomości i czynsz za mieszkania komunalne. W górę mają pójść też opłaty za żłobek, ceny biletów parkingowych i podróżowanie komunikacją miejską.
Radni miasta o pomysłach prezydenta wypowiadają się krytycznie. Będą o nich dyskutować na środowej nadzwyczajnej sesji.
Prezydent Krakowa w sprawie podwyżek przygotował kilka projektów uchwał. Nowe pomysły dotyczą m.in. podatku od nieruchomości. Miałby on wzrosnąć od trzech do pięciu proc. wartości odtworzenia lokalu. Obowiązująca dziś stawka 7 zł za m2 wzrosłaby więc do kilkunastu zł. Ta propozycja niepokoi radnych. - Rolą miasta nie jest przecież zarabianie na mieszkańcach - komentuje Andrzej Hawranek, radny PO, członek Komisji Budżetowej.
Zastrzeżenia dotyczą też zmian proponowanych w polityce mieszkaniowej miasta. Prezydent chce urynkowienia cen mieszkań komunalnych. - Według niektórych obliczeń, zgodnie z propozycją prezydenta, w najbardziej skrajnych przypadkach czynsz w tych lokalach mógłby wzrosnąć nawet o 60 proc. - twierdzi Hawranek. Radni przewidują, że ten pomysł może wzbudzić największe kontrowersje.
Poważna dyskusja w radzie miasta będzie też dotyczyła opłat za żłobek. Czesne ze 180 zł ma wzrosnąć od stycznia 2012 r. do 300 zł. - Ta kwestia najbardziej mnie niepokoi, bo podwyżki opłat uderzą w młodych ludzi na dorobku - twierdzi Andrzej Duda, przewodniczący klubu PiS w radzie miasta. Nie zgadzając się z propozycją prezydenta, własną koncepcję wysunął radny PO Dominik Jaśkowiec. - Opłaty wzrosłyby wtedy symbolicznie tylko o stopień dwuletniej inflacji, czyli o 4-9 proc. - przekonuje radny.
Wraca wreszcie temat opłat za parkowanie w strefie i zmian cen biletów komunikacji miejskiej. - Poszerzenie strefy o Kazimierz i podwyżki cen za parkowanie jesteśmy skłonni poprzeć - zapowiada Duda. - Jednak zmiany w taryfie biletowej przed zreformowaniem komunikacji zbiorowej, za którą zabrał się niedawno ZIKiT, to bardzo zły pomysł - dodaje.
Podwyżki prezydenckie mają dać gminie dodatkowe 140 mln zł. - Opłaty, które mają ulec zmianom, nie były podnoszone od wielu lat i trzeba je urealnić - tłumaczy Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta. Zapewnia, że nie jest to pospieszne ratowanie finansów miasta.
Innego zdania jest Grzegorz Stawowy, przewodniczący klubu PO w Radzie Miasta. - Nagromadzenie tylu podwyżek i ich zasięg świadczą o tym, że sytuacja finansowa miasta jest trudna - twierdzi. Uważa jednocześnie, że zaglądanie do kieszeni mieszkańców to nie jedyna recepta na zmniejszenie długu publicznego Krakowa.
Działania prezydenta nie dziwią radnego Dudy. - Niełatwo samorządowi pełnić swoją funkcję przy złej polityce rządu, który wciąż podnosi koszty życia Polaków - twierdzi. Radni oczekują, że prezydent przedstawi jutro sytuację finansową miasta i alternatywę dla zmian. - Jeśli dzieje sie coś złego, to spora w tym jego zasługa, pełni kadencję już dziewiąty rok - zaznacza Hawranek.
Polska Gazeta Krakowska, Magda Wrzos-Lubaś
|