|
LuKas, ja Karcza nie chwalę. Mówię tylko, żeby, mimo wszystko, Krakowskiej w jednym rzędzie z Wyborczą nie stawiać, nie zapominajmy że to właśnie 'Times' nakreślił historię Donalda-kibola. Zresztą, wstyd się przyznać, znajomy pracuje w pewnej krakowskiej redakcji. Nieważne której. I prawda jest taka, że nie wszyscy dziennikarze myślą tak jak to jest przedstawiane w gazetach. Niektórzy z nich są 'po naszej stronie', ale teksty próbujące nas bronić, nie są puszczane przez górę, żadna gazeta nie chce wyjść przed szereg, wyłamać się z ogólnopolskiej mody.
Co do fety - radość z mistrzostwa radością, ok starajmy się żyć normalnie, ale nie wyobrażam sobie fety bez antyrządowych haseł. Ludzie, nie dajmy się zastraszyć, intonujmy, śpiewajmy przyśpiewki wbijające szpile PO i Tuskowi. Skończmy z psychozą strachu, teraz juz nie będzie obawy, że zamkną nam stadion itp. Dajmy upust naszym emocjom i to nie tylko związanym z Mistrzostwem Polski. Jeżeli za coś takiego będą mandaty, zatrzymania (mimo wszystko nie wyobrażam sobie tego), to znaczy że to państwo umarło, to o co walczyło chociażby pokolenie Solidarności umarło. Wtedy pozostanie wyemigrować z tego kraju. Nie dajmy się zastraszyć. Liczę na mimo wszystko na fetę w starym stylu, ale z naciskiem na zaistniałą sytuację.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|