|
Zadam retoryczne pytanie: jeśli Małecki faktycznie powiedziałby do Saidiego per "czarnuch", to redakcja sportowej GW, "znana z obiektywności" i mająca fioła na punkcie rasizmu nie zrobiłaby nagonki na piłkarza?
Tymczasem to właśnie dziennikarze GW poprosili o pomoc ekspertów, a ci wykluczyli tezę, iż była to wypowiedź rasistowska.
Dlatego powtarzam: sprawy "rasizmu" Małeckiego nie ma. Naprawdę nie rozumiem, czemu niektórzy z maniakalnym uporem doszukują się problemu tam, gdzie on nie istnieje.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|