legion18 napisał(a):

Co to znaczy, że sobie nie poradził w Evertonie? Jak sobie mógł poradzić jak nie dostał wogóle szansy? Howard puścił w sezonie conajmniej 2 szmaty a mimo to Moyes ani myślał go sadzać. Co innego jakby Mucha grał i nic niepokazywał. Pareiko się nawet nie otarł o klub tego pokroju, czyli też jest cienki bo nawet mu przez myśl nie przeszło poważne granie...
E: ostatnie zdanie to oczywiście rozumowanie w stylu przedmówcy, którego nie podzielam.
|
Gra w reprezentacji i kopanie w solidnym klubie ligi rosyjskiej jest lepszą rekomendacją niż rok na ławie w Evertonie. Slogany o tym,że lepiej siedzieć na ławie w dobrym klubie niż grać w solidnej lidze do mnie nie przemawiają. Nie mam pojęcia co kierowało Muchą,że podpisał umowę z Evertonem. Landryny zawdzięczają Howardowi bardzo wiele, jest solidnym bramkarzem, prawie ikoną tego klubu, i nie wiem na co liczył Mucha wybierając się do Evertonu. Że kilka razy wybił piłkę w meczach z Zabrzem czy inną Polonią nie znaczy,że da sobie radę w Anglii. Gość od razu poszedł na głęboką wodę i nawet utopić mu się nie dano. Jeśli czuje się taki dobry,a musi tak się czuć,bo wygrał się do Evertonu, to niech idzie do Francji,Hiszpanii, czy Włoch a nie wraca do Legii. Po co tu?Przyjdzie za jakąś kasę, pewnie będzie zarabiał krocie i tyle. Legia zamiast wzmocnić obronę,atak,pomoc,skrzydła sprowadzi za dużą kasę bramkarza, który ma być remedium pewnie na wszystkie bolączki zespołu. I co to da?W przyszłym sezonie podobna padaka. Tyle,że teraz dochodzą jeszcze puchary a z taką grą Legia za wiele nie podziała.
To jest takie typowe polskie myślenie. Był dobry kiedyś, to brać go teraz. I to jeszcze trzeba dopłacić,mimo,że wcześniej oddało się do za darmo. Przez ten czas należało poważnie znaleźć jego następcę. Tylko do tego potrzeba sieci scautów, rozpoznania, nie wiem jak z tym jest w Legii. Chęć podpisania Muchy raz jeszcze dowodzi tylko,że ten klub działa troszkę dziwnie.
T