|
Fascynująca jest tak dyskusja. Niektóry używają trzech wspaniałych argumentów.
1. Kto nie myśli tak jak ja jest na pewno zakamuflowanym parchem (ewentualnie ruski agent wchodzi w grę).
2. "A u was Murzynów biją" (nomen omen). Czyl:i nieważne co Patryk powiedział, przecież jest Thiago Cionek, głód w Afryce etc. Także olejmy to, ewentualnie zrzućmy na ferwor derbowej walki.
3. Wszechobecny spisek rządu, PZPN, Canalu + i innych mediów skierowany przeciw Wiśle. Czyli po prostu wszyscy nie mają nic do roboty poza robieniem kwasu w Wiśle.
Aha, są jeszcze specjaliści od czytania z ruchu warg. Ja tam wyczytałem "Drogi kolego, dziękuję za wspaniałą walkę, a po meczu zapraszam na rodzinny obiad". I właśnie dlatego Wisła nałożyła na Patryka karę finansową, a on obiecał przeprosiny.
I można sobie poironizować ale sprawa wcale nie jest taka błaha. Art. 257 Kodeksu karnego mówi że: "Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowościowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3." I nie wiem czy wiecie, ale można sobie było wyobrazić taką sytuację, w której prokurator z urzędu mógł wszcząć postępowanie przeciw Patrykowi. I pewnie skończyłoby się dobrowolnym poddaniu się karze (np. praca społeczna) i brudzie w papierach na długie lata.
A trzeba sobie powiedzieć jasno: w cywilizowanym świecie nie ma miejsce na rasizm (na antysemityzm zresztą też), czy to się komuś podoba czy nie. Są na to odpowiednie regulacje prawne. Nawet FIFA prowadzi akcję "Let's kick racism out of football" (ci co grają w Football Managera pewnie wiedzą).
I jeśli Wisła chce godnie reprezentować Polskę nie tylko pod względem piłkarskim, ale i wizerunkowym (co mi się marzy) to nie może przejść obojętnie wobec takiego zachowania.
Ja też nie sądzę, żeby Patryk był rasistą. Bo żeby naprawdę nim być to trzeba znać poglądy Chamberleina czy de Gobineau. A myślę, że Patryk ich nie zna. Wydaje mi się, że jego zachowaniu było efektem z jednej strony nieznajomości sytuacji ciemnoskórych ludzi, którzy byli ciemięrzeni przez wieki, a z drugiej pewnego przyzwolenia społecznego na taki "niewinnny" rasizm (co niestety dało się zauważyć też na tym forum).
I tak sobie myślę, coby Patrykowi szkodziło wyjść dziś rano, przeprosić i zobowiązać się do wpłaty 1000 zł na biedne dzieci w Burundi. Z tego kraju, który jest jednym z biedniejszych na świecie, pochodzi Ntibazonkiza, a myślę, że 1000 zł dla Patryka to jak dla przecięntego człowieka 10 zł. A jaki byłby rozgłos w mediach. Wszyscy znowu mówiliby, że Patryk zmienia się i byłby w przyszłości pokazywany za przykład, jak można z klasą wyjść z niezręcznej sytuacji. I nawet wielki spisek w mediach mógłby się skończyć.
|