flamengista napisał(a):

|
Wcześniej słabe zespoły ekstraklasy kupowały młodych-zdolnych Polaków z niższych lig.
|
Czy kupowały młodych, zdolnych to śmiem wątpić. Owszem, kupowały z niższych lig, ale raczej byli to zawodnicy w średnim wieku, ot tacy jakich teraz wielu w pierwszej lidze, typu powiedzmy Cieśliński, Drozdowicz, Chmiest, Aleksander, Łukszkiewicz, Zakrzewski, Smoliński, Pitry itd. Kilka lat temu wyżej wymienieni graliby dalej w słabszych klubach ekstraklasowych, teraz są piłkarzami klubów pierwszoligowych.
Teraz kluby nawet częściej kupują młodzież z niższych lig, ale lokują ich w ME i do pierwszych składów przebijają się najlepsi z drużyn ME. Dawniej ME nie było, były rezerwy, gdzie było wielu 23-26 latków, teraz rezerwy zastąpiły drużyny ME, gdzie są sami zawodnicy do lat 21, wspierani okazjonalnie przez starszych kolegów. Więc generealnie...
flamengista napisał(a):

|
Teraz takich młodych-zdolnych jest jak na lekarstwo, więc kluby sprowadzają hurtowo graczy zagranicznych.
|
...poczekałbym z tymi tezami, że coraz mniej zdolnej młodzieży jest w Ekstraklasie. Może na stałe zbyt wiele zawodników w wieku do lat 21 się nie przebiło, ale widać rok po roku, że drużyny ME coraz lepiej funkcjonują i coraz częściej chłopaki z ME są próbowani w Ekstraklasie i mimo, że wielu nie gra regularnie, to jest większy przesiew, większa ilość młodych zawodników z kilkoma epizodami w Ekstraklasie.
Regularnie grają (około 15 spotkań i więcej) w tym sezonie:
Grzegorz Sandomierski (21, Jagiellonia Białystok)
Wojciech Wilczyński (20, Arka Gdynia)
Marcin Budziński (20, Arka Gdynia) - do momentu kontuzji.
Mateusz Klich (20, Cracovia Kraków)
Tomasz Kupisz (21, Jagiellonia Białystok)
Maciej Rybus (21, Legia Warszawa)
Ariel Borysiuk (20, Legia Warszawa)
Michał Kucharczyk (20, Legia Warszawa)
Maciej Sadlok (21, Polonia Warszawa)
Artur Sobiech (20, Polonia Warszawa)
Paweł Lisowski (20, Ruch Chorzów)
Maciej Jankowski (21, Ruch Chorzów)
Bartosz Rymaniak (21, Zagłębie Lubin)
Damian Dąbrowski (18, Zagłębie Lubin)
Arkadiusz Woźniak (20, Zagłębie Lubin)
Łukasz Tymiński (21, Polonia Bytom)
Kamil Późniak (21, Lechia Gdańsk)
Epizody zaliczają:
Adrian Rakowski (20, Zagłębie Lubin)
Patryk Bryła (21, Zagłębie Lubin)
Adrian Błąd (20, Zagłębie Lubin)
Rafał Wolski (18, Legia Warszawa)
Michał Żyro (18, Legia Warszawa)
Piotr Malarczyk (20, Korona Kielce)
Jakub Bąk (17, Korona Kielce)
Maciej Makuszewski (21, Jagiellonia Białystok)
Jakub Słowik (19, Jagiellonia Białystok)
Bartłomiej Pawłowski (18, Jagiellonia Białystok)
Hieronim Zoch (20, Arka Gdynia)
Paweł Czoska (20, Arka Gdynia)
Krystian Żołnierewicz (17, Arka Gdynia)
Łukasz Budziłek (20, GKS Bełchatów)
Rafał Pietrzak (19, Górnik Zabrze)
Marcin Kamiński (19, Lech Poznań)
Kamil Drygas (19, Lech Poznań)
Mateusz Możdżeń (20, Lech Poznań)
Robert Wojsyk (20, Polonia Bytom)
Paweł Wszołek (19, Polonia Warszawa)
Łukasz Teodorczyk (20, Polonia Warszawa)
Sebastian Zalepa (20, Widzew Łódź)
Piotr Mroziński (18, Widzew Łódź)
Rafał Janicki (18, Lechia Gdańsk)
Jakub Zejglic (20, Lechia Gdańsk)
Jakub Popielarz (21, Lechia Gdańsk)
Wymieniłem tylko polskich zawodników. Szału nie ma, ale specjalnej tragedii również, biorąc pod uwagę fakt, że w rozgrywkach I ligi młodych gra w sumie spora ilość. Jest też moim zdaniem spora ilość zawodników z ME i I ligi, która spokojnie poradziłaby sobie w środku i dole tabeli drugiej ligi, ale trenerzy mimo wszystko w dalszym ciągu wolą stawiać na zawodników zza granicy może nie tyle dużo lepszych, co bardziej doświadczonych.
flamengista napisał(a):

Tu akurat się nie zgodzę, szczególnie jesienią Bruma wyglądał bardzo dobrze.
Arka to generalnie zły przykład. Popatrz na Cracovię, Widzew, Górnika, Lechię, Śląska, Jagę czy nawet Polonię Warszawa (bo ich problemem nie były kiepskie transfery tylko trenerzy i Józek).
flamengista napisał(a):

|
Ale odnoszę wrażenie, że wcześniej mieliśmy w tej lidze lepszych grajków.
|
Wcześniej tzn. kiedy? Będzie można to wtedy rozsądnie ocenić. Jeśli chodzi tylko o zagranicznych zawodników to w ciemno można stwierdzić, że jest przepaść pomiędzy obecnymi "stranieri", a tymi kilka lat temu.
flamengista napisał(a):

|
PS. Kreseq, Borysiuk zachorował chyba na "syndrom Małeckiego". Grozi mu stagnacja połączona z sodówą. W obecnym sezonie nie dokonał takich postępów, na jakie liczyłem (od razu dodam: w kontekście reprezentacji). Małecki wyraźnie złapał wiatr w żagle dzięki zmianie trenera, zmądrzał na boisku i dalej się rozwija. Borysiuk albo powinien zmienić klub (a więc i ligę), albo liczyć na nowego szkoleniowca.
|
W sumie to się z tym zgadzam, Borysiuk dalej ma spore wahania formy, potrafi przejść obok meczu, a w innym zagrać dosyć walecznie, skoncentrowanym i rozdzielać fajnie piłki po skrzydłach. Przydałoby mu się to, co zrobił Majewski, czyli taki "mobilizacyjny" wyjazd za granicę.
Acima napisał(a):

|
Kiedyś grało się 4-4-2 teraz 4-5-1 i stąd między innymi mniej strzelonych bramek. W sezonie 2002/2003 Svitlica strzelił 24 bramki teraz pewnie nie zdobyłby nawet połowy z tego dorobku. Dwa lata temu w czubie klasyfikacji byli np. Ivanowski, Szewczuk czy Podstawek. Teraz mają trudności ze strzeleniem choćby jednej bramki (Ivanowski wyleciał z ligi bo był za słaby).
|
O to to, zgadzam się z tym w stu procentach. Dodałbym jeszcze dla porównania takiego Hubnika, który w porównywalnej lidze czeskiej jeszcze kilka miesięcy temu był goleadorem, a w naszej, grając jako jeden napastnik w kilkunastu zaliczył trafień...dwa. Nawet Genkow miał początkowo problem ze strzelaniem bramek, mimo że trudno o lepiej pasującego napastnika do specyfiki naszej ligi, gry jednym atakującym - bo w końcu jest to zawodnik dobrze grający w powietrzu, silny i dosyć szybki.