szprotson napisał(a):

odnośnie mecz :
wszedłem jak niektórzy ku pokrzepieniu serc poczytać co u chłopaków z Makkabi i czytam :
"ten mecz mozna było wygrać z palcem w dupie"
"było nieźle"
"nie było tragedii,mozna było punkty urwać"
i tak oglądnałem sobie powtóreczke, i tak sie zastanawiam : gdzie niby ....a oni mogli chociażby zremisować. Jakimś cudem trafili w boczną część słupka a tak to w meczu nie zrobili sztycha.Jedynei Vieśniakows mi sie nie podobał bo potrafił celnie podać do swojego i tak oczywiście robił. Prócz tego Cracovia nie pozostawiła po sobie dobrego wrażenie.
2 karne,dostawka Sobola, główka Sobola i było by 5.
Ale niech dalej żyją marzeniami, ze tak źle nie było.
|
Coś tam poklepali, ale żeby coś z tego wyszło, to bym nie powiedział.
Cracovia cały czas ma beznadziejny skład, tylko Szatałow im w tej rundzie dopomógł ustawieniem. No i sędziowie.
A tak na marginesie. Jak była Cracovia z tymi wszystkimi Baniami, Cabajami i Basterami, to gryźli trawę i te zwycięstwa były trudniejsze. Teraz to była tylko formalność, bo przegrać ze zgrają Vieśniakowsów, Jarabiców i Klichów to wyczyn.