kreseq napisał(a):

Owszem, kilka transferow mozna zapisac na plus, ale to jednak byl tylko jeden z kilku powodow.
Wystarczy zobaczyc ile porazek/remisow ma Legia czy taki Lech. Gdyby poziom lecial w gore to by inne zespoly nie mialy podobnej ilosci punktow, a by po prostu odskoczyly jeszcze bardziej. Druzyna X ( slabsza jeszcze rok temu ) wygrywa z Legia czy Lechem by potem wtopic z ostatnia lub przedostatnia druzyna. Ja tutaj tylko i wylacznie podniesienia poziomu nie widze.
|
Drużyny przegrywają ze soba nawzajem, bo nie mają wystarczającej przewagi w umiejętnościach by wygrywać w miarę regularnie. Nie świadczy to w żadnym bądź razie o poziomie ligi. Wystarczy spojrzeć choćby na Bundesligę, gdzie mistrz (Wolfsburg) oraz półfinalista LM (Schalke) broniły się w tym sezonie przed spadkiem, a sezon zakończyły z ujemnym bilansem bramkowym. Mimo to Niemcy zbliżają się powoli w rankingu UEFA do ligi hiszpańskiej.
kreseq napisał(a):

|
Wisla zdobyla mistrzostwo bo jako jedyna tego chciala. Reszta zachowywala sie tak jakby gra w pucharach skutkowala nayciem jakies choroby lub byla za kare.
|
Wisła ma najwięcej indywidualności z przodu i dlatego wygrała. Legia praktycznie w każdym meczu walczyła, ale po prostu brakowało jakości pod bramką rywala.
kreseq napisał(a):

Z drugiej jednak strony jak pokazaly druzyny w naszej lidze, nie trzeba wydawac fortuny by wyciagnac zawodnika ktory bedzie gwiazda w naszej lidze... No wlasnie, skoro mozna za mala kase kupic kogos kto bedzie w miare "wymiatal" to czy ten poziom naprawde sie podnosi ?
|
A kiedy w historii polskiej ligi kupowało się zawodników za większe pieniądze jak teraz?