|
No dobra ale jeżeli ktoś ma łeb na karku to po dwóch meczach(zakładając że zagra dobrze) nie wyrobi sobiej lepszej opini o Mateuszu i nie da nie wiadomo jakiej kasy.
Wiesz równie dobrze może być też tak że jakiś rezerwowy na kontrakcie zagra w miarę przyzwoicie te dwa mecze,pojawi się nagle oferta,ale piłkarz odmówi bo stwierdzi że skoro pograł troche to może jeszcze spróbuje zawalczyć o pierwszy skład.
Efekt będzie taki że my będziemy na chłopaków narzekać ze nie ten poziom,a oni sami będą niezadowoleni.
Lepiej postawić sprawę jasno, stawiamy na tych na których będziemy mogli w przyszłości liczyć.
|