|
Wisła to powinna wygrać 4-0.
O dziwo Cracovia nie istniała, sądziłem że przycisną. Ani jednej klarownej sytuacji, jedyne ten "Wieśniakow" jakiś więśniak zagroził i niejaki Surowow uderzajać z dystansu. Szkoda, bo 1-0 to najmniejszy wymiar kary. Nie ważne, teraz każdy mecz jak sparing. WISŁA MISTRZ !
Piłkarz mecz - Małecki! robił co chciał.
Potem Kirm i Melikson.
|