|
Panowie, nie zapędzajcie się, możliwe że jakby nie główka Jopa to mielibyśmy dalej burdel organizacyjny, Stan dalej jadłby ryż za wielkim murem, Maaskant biedował w Bredzie, a Basałaj siedział w Ekstraklasie.
Nie wykluczone jest również dalsze męczenie buły z Kasperczakiem ("za zasługi"), a liga uciekałaby coraz bardziej.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|