|
Temat meczu z Lechem uważam za zamknięty.
Zielona wyspa dopingu - Wisła.
Cała koteria zobaczy różnicę pomiędzy "Anglią" a prawdziwym dopingiem. Co nie oznacza, że wojna chyli się ku końcowi. Co to, to nie. Trzeba się mieć na uwadze, by nie dać jakiegokolwiek pretekstu. To trudne zadaniae, ale wykonalne.
Ave Wisła!
|