Cytat:
|
Stadion to nie miejsce na polityczne festiwale i walki o prawa obywatelskie tylko arena widowiska sportowego
|
areny sportowe od zawsze były miejscami politycznych festiwalów.
Od czasów starożytnych po czasy komuny w Polsce.
Ludzie przebywający na stadionie , to nie są szmaciane kukiełki jak chcieliby co poniektórzy.
Jeżeli polityka z brudnymi buciorami wchodzi do świątyń kibiców , którymi są stadiony , to oczywistym z wielu względów(chociażby łatwości organizacyjnej i bezpośredniego dotarcia do opinii) jest okazywanie protestów również na nich.
Na marginesie. Jeżeli porównamy naszą scenę kibicowską do sceny tzw. starej Europy(często przywoływanej przez wszelkiej maści media , ale tylko wtedy gdy takie porównania służą wyzwanych przez te media celów) , to u nas nie ma w ogóle polityki na stadionach.