Wszystkich zachęcam do polemiki bez jadu i ubliżania. Tak prowadzona rozmowa jest znacznie przyjemniejsza.
Zdecydowałem się wkroczyć na to forum aktywnie dziś, choć czytelnikiem jestem od dawna, żeby Wam wytłumaczyć jak ostatnie wydarzenia odbiera zwykły kibic. Taki, który na Wisłę chodzi wiele lat i czasem na wyjazd zajrzy.