Cichy napisał(a):

A to w Bydgoszczy nie było ani ochrony, ani policji? Co w takim razie powinien zrobić organizator? Postawić kordon 10tys białych kasków wokół boiska?
Może spróbuj jeszcze raz zdefiniować problem. I odpowiedz mi na pytanie, czy chociażby nasz wczorajszy mecz był odpowiednio zabezpieczony? Czy gdyby grupa 50 osób na którymkolwiek sektorze nagle zapragnęła wbiec na boisko i przykładowo najebać Małkowi, to czy miałaby z tym problem? Chcemy powrotu 3-metrowych płotów zakończonych drutem kolczastym, czy stadionów przyjaznych kibicom?
Powtarzam, powodem zadymy w Bydgoszczy była żądza mocnych wrażeń grupy kilkudziesięciu idiotów, a nie organizacja meczu.
|
Nie masz racji - gdyby u nas próbowano zrobić taką akcję, to dość szybko sytuacja zostałaby opanowana. Podobnie na Legii czy Amice. Dodajmy do tego, ze pewnie z identyfikacją ew. winowajców tez byłoby łatwiej.
Po to się budowało nowe stadiony, żeby były bezpieczniejsze, wygodniejsze i bardziej pojemne.
Jak Cracovia chciała u nas dymić, to maks na co mogli sobie pozwolić to demolka toalet i wyrywanie krzesełek.
W Anglii czy Hiszpanii tez wbiegniesz ma murawę, ale tam masz marne szanse na anonimowość i uniknięcie kary.
I nie pierdziel że 50 osób to jest jakaś grupa nie do powstrzymania, bo dobrze zorganizowana ochrona (że nie wspomnę o Policji) nie z takimi rzeczami sobie radziła.
Ale podstawowym problemem jest to, że za tego typu akcję ma odpowiadać ktokolwiek poza biorącymi w niej udział.