Cichy napisał(a):

|
Za przeproszeniem - .......isz jak potłuczony. Twierdzenie, że przyczyną zadymy na finale PP była zła organizacja, jest równoznaczne ze stwierdzeniem "my, kibice, jesteśmy tak pojebani, że żeby zabezpieczyć mecz, na którym jesteśmy musicie przysłać wojsko, czołgi i lotnictwo".
|
Nie - w każdej odpowiednio dużej grupie znajdzie się paru pojebów. Zwykła statystyka. Napisałem zresztą o tym, ale jak się nie rozumie co się czyta...
Byłeś kiedyś na koncercie? To, że jest ochrona, ze nie wolno wnosić szklanych napojów etc nie znaczy, że organizatorzy uważają fanów zespołu X za zwyrodnialców - tylko kretyn może tak myśleć.
No właśnie...
Oldpara - odpowiedzialność zbiorowa to nie pusty frazes, tylko smutna rzeczywistość naszego kraju. W głębokim poważaniu mam czy Ty i Tobie podobni wierzą kibicom, bo to nie ma żadnego przełożenia na rzeczywistość obiektywną. Jeżeli ktoś bawi się w puste frazesy, to Ty.
Wytłumaczę Ci to tak prosto, jak to tylko możliwe: imprezy masowe muszą być organizowane tak, aby uniemożliwiać wszelkie ekscesy - czy to atak chuliganów na meczu, czy szturm napalonych nastolatek na koncercie Biebera. Tego nie dopilnowano, więc winę ponoszą organizatorzy. Walenie na oślep w kibiców, z których większość na meczu nawet nie była jest kompletnie absurdalna.
Możesz wierzyć sobie w Donka, ale takimi metodami Twój idol nic nie wskóra. Jeżeli ktoś wierzy, że wystarczy zamknąć stadiony i poszukujący silnych emocji przestaną się naparzać, to jest idiotą. Idiotą jest też każdy kto wierzy, że problem da się zlikwidować zaostrzaniem prawa. Liczy się nie surowość, a nieuchronność kary, a nasza policja zwyczajnie się ośmieszyła z tymi swoimi losowymi zatrzymaniami. Takie akcje są obliczone zrobienie wrażenia, że "coś się dzieje w sprawie", z naciskiem na "coś".
Kiedy ostatnio była zadyma na meczu Ekstraklasy? Tylko że tam stadiony i ochrona muszą spełniać wymogi.