WISŁAZWE napisał(a):

Wiesz, kogo to zaboli zwykłych Kibiców, czy uważasz, że jeżeli nie będziemy śpiewać na najważniejszym meczu w sezonie to tym wywrzemy presję na zarządzie klubu bo jak twierdzisz obsrał się przed rządem - otóż pragnę Cię poinformować, że na 90%nie ma takiej możliwości o czym przekonałeś się wczoraj na meczu, zarząd ma w dupie, czy będzie oprawa czy jej nie będzie, dla nich liczy się to, że Kibice zakupując bilety zasilili kasę klubu, ba śmie twierdzić, że wczoraj i tak nie źle przyrobili, bo jeszcze nie widziałem takiego ruchu przy budkach z hot dogami, co chwila ktoś wychodził z G3 i wracał z bułką ( nie bronię nikomu kupować hot dogów żeby nie było) tylko zwracam uwagę, że Klubowi takie rozwiązanie było na rękę bo zamiast dopingować, ludzie z nudów czy z głodu poszli kupić osławione kiełbaski.
Jeżeli doping byłby normalny moim zdaniem połowa by nawet nie poszła.
Walczyć to można jak Kibice z Legii, w ramach protestu poszli na pochód, manifestując swoje niezadowolenie z zaistniałej sytuacji.
W klub uderzmy tylko wtedy, gdy nie kupimy biletów nie zasilimy kasy klubu wtedy uderzymy bezpośrednio w klub. A nie w sytuacji gdy kasa się zgadza bo to na nic nie zrobi wrażenia.
Rozumiem, że walcząc z rządem, psujemy na swoim stadionie atmosferę, przez brak dopingu, powtórzę jeszcze raz bo może nie doczytałeś, nie zauważyłeś, albo nie chciałeś zauważyć - Tusk ma dupie to czy będzie dopingować czy nie, robimy na złość Wiśle - piłkarzom!
Nie jest za Tuskiem, nie głosowałem na niego i nie będę głosował, popieram protest ale kiedy on nie godzi w zawodników naszego klubu, bo oni nie są nic winni, że Tusk zamyka stadiony a cierpią na tym najbardziej.
Jak zaszkodzono piłkarzom - w prosty sposób, brakiem dopingu, za walkę którą zostawiali na boisku, za serce które wczoraj włożyli w wygranie tego meczu.
Piłkarze czują, że jesteśmy ich 12 zawodnikiem, lepiej się gra jak za Twoimi plecami, słyszysz doping, że nawet wtedy kiedy nie idzie, Kibice potrafią pociągnąć zespół do zwycięstwa, pamiętasz mecz z Zagłębiem Lubin, jak się męczyli, pamiętasz?
Naszym dopingiem sprawiliśmy, że bramka na 1-0 wpadał w 89 minucie wygraliśmy ten mecz.
Wczoraj miało być święto, miały być piękne chwilę, pomoc piłkarzom w odniesieniu zwycięstwa nad drużyną z którą nam nie szło ostatnio, smakuje Ci takie zwycięstwo? Smakuje Ci zwycięstwo bez dopingu ? Bo mi powiem szczerze jakoś nie za bardzo.
Ciekawe czy tak samo byś mówił o braku dopingu jak np. od wczorajszego meczu zależałoby nasze utrzymanie w lidze, też byłbyś za tym aby nie prowadzić dopingu?
Teraz to łatwo jest powiedzieć, że w 4 meczach 1 punkt i gitara, ciekawi tylko fakt jak sytuacja w tabeli byłaby z goła odmienna...
|
I to jest najlepsza odpowiedz na prowadzony temat. Jezeli chcecie by protest poskutkował nie kupujcie biletow i nie chodzcie na mecz. Tylko tak klub sie przejmie a nie tym, ze nie bedzie dopingu.