|
Ja się może nie znam i nie jestem "kumaty". Ale moim zdaniem trzeba być nieźle naiwnym żeby wierzyć że takie protesty typu nie dopingujemy cokolwiek dadzą. Myślicie że Donek sie tym choć trochę przejmie że nie będziecie dopingować. Że będzie cisza, spokój na stadionie. Moim zdaniem efekt tego będzie całkiem inny, który utwierdzi rządzących że to co robią jest słuszne. Niech sobie kibice protestują, a my wreszcie mamy spokój na stadionach. Kumaci może powinni wymyślić inną formę protestu. Bo jak już kilka osób wspomniało taka forma dotyka piłkarzy i klub. Powinniście właśnie robić dalej swoje. Gramy o mistrza, w niedziele derby "święta wojna". Nie wyobrażam sobie tego meczu bez dopingu. Nie trafia do mnie argument że piłkarze poradzą sobie te kilka meczów bez wsparcia. Nie chce drugi raz być na takim meczu jak wczoraj. Podobała się Wam taka atmosfera. Tylko to dzieli kibiców swojej drużyny. Przykre to było strasznie.A jak kumate G chce tak protestować to może lepiej niech nikt nie przychodzi na ten mecz kto ma na ten sektor bilet. Efekt będzie taki sam, a wizualnie zrobi większe wrażenie pusta trybuna, niż pełna z siedzącymi cicho kibicami. Chociaż jedno i drugie nie zrobi na nikim z rządzących wrażenia.Im właśnie o to chodzi. Jeśli derby maja wyglądać jak mecz z Amicą to mogę komuś oddać swój bilet za free. A zamiast fety na rynku proponuje zrobić marsz milczenia.
|