Jaroo1 napisał(a):

Powiedz mi, jak wczoraj zaszkodzono pilkarzom? Tak ze wygrali 1:0? Co Ty gadasz o jakies walce o MP, ze wlansie teraz trzeba pomagac? Mamy 4 mecze i wystarczy wygrac z nich 1 i mamy Mistrza w kieszeni. Cos Ty sobie ubzdural ze jak nie bedzie dopingu to sie swiat zawali, pilkarze przegraja i nie bedzie Mistrza. To nie jeste jeden, jedyny ostatni mecz ktory zdecyduje o losach tej ligi.
Ja to widze tak. nie bylo dopingu to byla prestizowa wygrana z Lechem. Moze wiec nigdy nie dopingujmy i zawsze bedziemy wygrywac? Ostatnio na Gorniku jak byl doping to cos slabo gra wygladala. A wiec moze metoda na wygrywanie jest w braku dopingu?!!!
|
Jest pewna granica śmieszności i absurdu, której nie warto przekraczać. Nagłe sugerowanie, obojętnie, czy ironiczne, czy nie, że brak dopingu nie tylko nie szkodzi drużynie, ale wręcz pomaga, jest przekroczeniem tej granicy. Ja nie zamierzam prowadzić tu niepoważnej dyskusji, dlatego nawet tego nonsensu mającego rzekomo coś uzasadniać szerzej nie skomentuje.
Bądźcie choć przez moment odrobinę poważni i odpowiedzialn, myśląc nie tylko o sobie, ale przede wszystkim o Wiśle. Brakiem dopingu nic nie wywalczycie i nie zmienicie, najwyżej możecie zaszkodzić Wiśle i pomóc Cracovii oraz reszcie goniących Wisłę rywali.
Nie na tym ma polegać kibicowska solidarność i troska o klub.