Jaroo1 napisał(a):

A kogo bardziej zaboli to ze zamyka sie stadiony? Kilku bandytow czy niewinnych kibicow?
Jakos chyba trzeba wywrzec presje na kluabch za to ze sie obsraly przed rzadem? Jak inaczej Twoim zdaniem mamy z tym walczyc?
pilkarze pewnie sie nie ciesza ze graja w ciszy ale to zniosa. Przeciez im nie kazemy grac w lyzwach. Bez dopingu sie obejda. Nie mowcie ze doping ma wplyw na losy spotkania bo inaczej to nigdy nie przegralibysmy na sowim stadionie. Przeciez doping zawsze zajebisty jest.
My nie prowadizmy dopingu bo mamy jakis powod (walka z rzadem i klubem ktory sie na nas wypial), a Tusk zamyka stadiony bo robi pokazowke. I po ktorej stronie wolicie stawac? Dalej jestescie z Tuskiem?
|
Jaroo1 napisał(a):

Powiedz mi, jak wczoraj zaszkodzono pilkarzom? Tak ze wygrali 1:0? Co Ty gadasz o jakies walce o MP, ze wlansie teraz trzeba pomagac? Mamy 4 mecze i wystarczy wygrac z nich 1 i mamy Mistrza w kieszeni. Cos Ty sobie ubzdural ze jak nie bedzie dopingu to sie swiat zawali, pilkarze przegraja i nie bedzie Mistrza. To nie jeste jeden, jedyny ostatni mecz ktory zdecyduje o losach tej ligi.
Ja to widze tak. nie bylo dopingu to byla prestizowa wygrana z Lechem. Moze wiec nigdy nie dopingujmy i zawsze bedziemy wygrywac? Ostatnio na Gorniku jak byl doping to cos slabo gra wygladala. A wiec moze metoda na wygrywanie jest w braku dopingu?!!!
|
Zgadzam się ze słowami Jaroo1, piłkarze jakoś wczoraj nie odczuli, że nie było dopingu z naszej strony ? Gdyby doping decydował czy piłkarze Wisły wygrywają to na własnym stadionie powinniśmy nie przegrać ?