|
Żyję na tym świecie ponad 50 lat.Wisełkę mam w sercu od sezonu 75/76.Przeżywałem 8:0 z Lechem,mecz z Celtikiem,Mistrzostwo w 78,a także spadki do II ligi.Własnymi ręcoma likwidowałem stare drewniane ławki na trybunach.Nie ma to większego znaczenia dla tego co napiszę,ale takie krótkie info żeby było wiadomo kto pisze.Mam żal,głęboki żal że moi Wiślaccy Bracia przekreślają mnie jako kibica.Niestety lata lecą i nie będę skakał i krzyczał cały mecz bo zdrowie już nie to.Protestować przeciwko Tuskowi to można pod siedzibą PO,a nie zostawiając swoją drużynę w tak ważnym momencie.Oni grali mimo wszystko i potrzebowali wsparcia.Siła i przyszłość klubu to kibice.Chcąc zapełnić nasz nowy stadion nie może przez 90 min. latać mięso.Nie może być rasizmu,nie mogą z tego tytułu ginąć ludzie na naszych osiedlach.Ci ludzie i te dzieci które dziś przyjdą na Wisełkę w większości pozostaną na całe życie.Sektor G jest wisienką na tym torcie,ale tylko wisienką,tak jak reszta kibiców piłkarzy ,działaczy tylko tortem(bez wisienki).Skrzywdziliście wielu kibiców.Wczoraj serce mi pękało.Niewątpliwie macie też rację,ale musimy to załatwiać inaczej bez zostawiania drużyny bez dopingu,bo to nie ma sensu.Oni grają dla nas,my ich wspieramy.Myślę że głośne wspólne PRZEPRASZAM przed meczem z Cracowią da początek do wspólnych przemyślanych działań.BĄDŹMY RAZEM.
|