Nie tylko na forum pejsów takie słowa padają. Na amice czytałem, że Wiślacy wczoraj...bali się Lecha!
Co do Sivakova to sprawa jest niejasna, bo z początku rzeczywiście mówił, że Wisła to przystanek, on chce nabrać doświadczenia, grać i takie tam, a po jakimś czasie zaczęły pokazywać się newsy, że w Wiśle panuje świetna atmosfera, że od razu stał się częścią drużyny i że gdyby była możliwość zostania, to chętnie by został.
coś pokręciłem, ale sens mniej więcej zachowany
http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...ak_w_rodzinie/