Wyświetl pojedynczy post
Vinci
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2784
Stary 12.05.2011, 12:24
hmmm nie mam zamiaru pisać o tym co wczoraj się działo, bo na stadionie mnie nie było, a z perspektywy TV też nie bardzo dało się ocenić. Generalnie po samych wpisach już widać, że i tak każdy będzie miał swój punkt widzenia.

Generalnie nie ma już co płakać i się rozpisywać, bo każdy z tą sytuacją i tak będzie wiązał własne przekonania i preferencje politycznie. Jedyny wspólny wniosek, jaki się da wysnuć z wypowiedzi powyższych, to chęć względnej jedności oraz negatywna ocena tego, co działo się wczoraj.

================================================== ==========

Nie da się ukryć, że wszelkie kwestie związane z oprawą oraz sama forma protestu wypłynęły stosunkowo późno. Sporo ludzi o tym mogło nie wiedzieć. Jak ktoś zauważył, część ludzi siedzi w robocie i nie ma czasu śledzić wiślackich portali i forum. Mieli prawo nie wiedzieć...

Innym pewnie, jak znam życie i specyfikę sektorów, najzwyczajniej nie chciało się angażować, albo obudzili się nie w tym momencie co trzeba i zaczęli śpiewać po swojemu...nie raz się tak zdarzało, że na E czy obecnym D, ktoś wyrywa się z własnymi przyśpiewkami nie bacząc na młyn... ktoś podpity przychodzi z kumplami, kilka innych osób podłapie przyśpiewkę i jedzie pół sektora pod prąd, swoim rytmem nie bacząc na innych...

Co w związku z tym? Jeżeli chodzi o przyszłość, to nie ma co rozdzierać szat i płakać, jacy to wszyscy są beee z drugiej strony boiska. Podziały nigdy nie służyły nikomu dobrze, a przypadki Francji i np. Paryża gdzie doszło kiedyś do spięć miedzy kibicowskimi frakcjami są nadzwyczaj wymowne. Chyba nikt tego nie chce przy Reymonta...przynajmniej nikt odpowiedzialny.

Co zatem robić?

Za kilka dni DERBY. Idealna okazja na to, by zaśpiewać wspólnie razem i nie myśleć o tym, gdzie kto siedzi i jakie ma priorytety. Nic tak dobrze nie jednoczy, jaki stary, dobry, wspólny "WRÓG".
W meczu z Cracovią, to nawet "pikniki" czy bierni obserwatorzy są w stanie więcej z siebie wykrzesać. Wszyscy pewnie będą śpiewali jednakowo i to dobry powód, by zatrzeć wczorajszą pramę i wrócić do normalnego WSPÓLNEGO rytmu. Gdzie każdy raczej czuł się częścią całej wspólnoty.

2) Kwestia ewentualnych protestów, związanych z posunięciami polityków, którzy chcą zamykać stadiony i straszą kluby.

Nie od dzisiaj wiadomo, że ludziom starszym lub mniej zaangażowanym mniej sie chce słuchać nawoływań aktywnych małolatów.
Z drugiej jednak strony, nie może być tak, że nagle ktoś chce rozwiązywać problemy trawiące polską piłkę zamykając wszystko co się da i jednocześnie tolerując tak skorumpowanych ludzi, jak Lato, Kręcina itp. W ten sposób nigdy nie uda się wrócić na właściwą drogę i temu zwyczajni (stali) bywalcy stadionu powinni dać wyraz.

Jeżeli po derbach okaże się, że udało się przywrócić dawny rytm i wspólnotę (którą zachwiano wczoraj), to myślę, że pomni wczorajszych doświadczeń ludzie, ignorujący protest inaczej spojrzą na sprawę. Trzeba tylko na to popatrzeć z dystansem. Naświetlić sprawę odpowiednio i poprzedzić taką ewentualną akcję odpowiednimi informacjami. Ci, którzy w czasie milczenia wyskoczyli ze śpiewami muszą przede wszystkim być świadomi o co tak naprawę chodzi i dlaczego opinia publiczna odwraca wzrok od spraw tak naprawdę ważnych dla kraju,

Wczoraj wieczorem na forum każdy pisał o czymś innym: jeden o Tusku, drugi o Bydgoszczy, trzeci o oprawie, czwarty o Staruchu piąty o naszym zarządzie...przecież to był chaos i jedno wielkie niezrozumienie. Na trybunach pewnie było podobnie.
W takich warunkach łatwo o spektakularną w skutkach pomyłkę, szczególnie jeżeli dotyczy ona kwestii związanych z tak zróżnicowaną publiką, jaka zasiada na stadionie Wisły.

Osoby odpowiedzialne za intonowanie przyśpiewek mają teraz możliwość, by wszystko wróciło na dawne tory. Osoby odpowiedzialne za protesty czy oprawy mają przede wszystkim odpowiednie doświadczenie zbierane latami, na podstawie którego mogą wyciągnąć wnioski, w które akcje i przedsięwzięcia ludzi z innych sektorów najbardziej się angażowali... może przy kolejnym proteście warto na te doświadczenia zwrócić uwagę i je wykorzystać? Może warto zastanowić się nad formą łatwiejszą do zrealizowania przez wszystkich, a nie tylko młodych…
Ostatnio edytowane przez Vinci : 12.05.2011 o godz. 12:27.
"Kradzione szczęścia nie daje..."
Odpowiedz cytując