Opcja jest tylko jedna - jak zawsze w derbach - zwycięstwo. W miarę możliwości trzeba wykopać pasiastym stołek spod nóg - tak żeby mieli szansę ładnie zadyndać
Co najlepsze - na ich forum trwa radosne podniecenie, graniczące z pewnością, że tak słabą Wisłę jak wczoraj w meczu z Lechem - pykną na stojąco

I bardzo dobrze, że tak sądzą - zderzenie z rzeczywistością (oby była po naszej myśli) będzie tym bardziej bolesne.
Szkoda tylko, że nie uda się za jednym zamachem wykopać ich ligę niżej...