RWD napisał(a):

Nie uwazasz że te słowa powinny przemyśleć dwie strony wczorajszego "konfliktu"?
Tak, zenadą było wg mnie jechanie po sobie nawzajem, za inicjowane niestety na G.
Równie żenujace jest wg mnie jednak wyłamywanie sie E z protestu - jeśli zrobiłby to ktoś nie znający sytuacji zrozumiałbym to.
Jesli jednak te osoby bronią się arguemtnami o swojej długoletniej działlności, wyjazdach, aktywnych latach na Wisle to zupełnie nie kumam jak moga przekornie stawać w poprzek by prostest zepsuć.
Juz zapomnieli o tych swoich latach na Wisle?
Juz zapomnieli Sektor X?
Nie jestem już gimnazjalistą, nie nakładam czerwonej koszulki na kurtkę, nie dre mordy na kazdym meczu ale nie zapominam skąd się wywodzę i zawsze będe popierał tą spontaniczną młodość, ktorą moejmu pokoleniu ktoś bezczelnie pod.......ił.
Dwie strony dały wczoraj po dupie, obie musza miec tego świadomość i stsrać sie wyjaśniac/tłumaczyć/jednac a nie zaogniać.
|
Żeby takie sytuacje nie miały więcej miejsca przy jakichkolwiek akcjach, ich organizatorzy powinni zadbać o odpowiednie nagłośnienie. Informację ulotkową (nie każdy wchodzi na e-stronę) , jakieś kartki z info na krzesełkach, jaki jest cel protestu i jak bedzie on przebiegał. Wczoraj ewidentnie widać było, że o ile przez 15 - 20 minut na tak ważnym zresztą meczu dla Wisły i oczekiwanym przez kibiców była akceptacja ciszy jako protestu , to gdy trwał on nadal to na E zaczęli się denerwować, że nie będzie pomocy dla druzyny. Nikt z nich nie wiedziałi że cisza trwać będzie cały mecz. Stąd głupawe przyśpiewki miedzy sektorami i ogólny niesmak. Niestety ale brak informacji i komunikacji spowodował tą sytuację. No i przeciwnik. Na meczu z np. Polonią Bytom przeszłoby to bez większego halo.