|
Bez tych fanatycznych bedziemy miec Anglie, skoro lubicie - Wasza sprawa.
Bylem kiedys piknikiem wiec wiem z czym to sie je, pytanie czy piknik w druga strone moze to samo powiedziec.
Trzeba umiec sie dogadac, nie negowac cala grupe. Jedni i drudzy sa potrzebni.
Jesli wiec ktos uwaza ze klub poradzi sobie bez fanatykow... tak, jesli bedzie gral non stop na pelnej k**** a tego w naszej lidze nie bedzie. Przyjda chude lata i wtedy porozmawiamy.
Widze ze wielu sie w dupach poprzewracalo...coz, nie nazwe tego po imieniu.
Jestem tylko ciekawy czy tym "prawdziwym" bedzie sie chcialo zapieprzac kilkaset km w deszczu na mecz, czy beda zbierac na domy dziecka, czy beda propagowac patriotyzm i czy wreszcie beda mieli swoje zdanie bez wzgledu na to kto stoi nad nimi.
Dalej, prowadzcie doping, chyba ze wolicie siedziec na dupach i jesc slonecznik, jednak w takim wypadku nie wspieracie swojej druzyny.
Komu zalezalo na podzialach? To przypadek ze teraz takie akcje sie dzieja? Nie robcie sobie jaj panowie.
PS: Nie odnosze sie tutaj bezposrednio do kibicow Wisly, mowie o calym ruchu kibicowskim.
Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie
|