Protest był jak najbardziej słuszny i kto tego nie dostrzega, wykazuje się krótkowzrocznością. Zabolały mnie natomiast obustronne przepychanki, które potem wyszły. Na ochłodę odsyłam do artykułu na głównej
http://www.wislakrakow.com/www/showa...rticleid=25135
Stało się - trudno. Pogryźliśmy się trochę, nie pierwszy i niestety pewnie nie ostatni raz, choć pewnie każdy by sobie życzył, by powtórek nie było. Trzeba się wziąć w garść i ogarnąć na derby.