|
raczej zawsze tylko śledzę to co dzieje się na forum i w Wiśle i zazwyczaj nie zabieram głosu, ale to co wczoraj zobaczyłam na meczu... nie wiem czy to mnie dotnęło, czy przeraziło, czy po prostu wkurzyło. Nieraz bywam na trybunie G, nieraz na D a nieraz na E. Różnie. To zależy od tego czy chce obejrzeć mecz, czy raczej się pobawić. Chciałabym się podzielić z niektórymi z was moim spostrzeżeniem.
Ja rozumiem "protest przeciwko zamykaniu stadionów". Nie zamierzam tutaj nikogo nawracać, ale przecież to nie jest przeciwko kibicom! Tylko przeciwko wandalizmowi i zagrożeniu jakie może ze sobą nieść brak identyfikacji osób wchodzących na stadion. Po drugie te "pikniki" płacą o conajmniej połowę wiecej za bilety niż kibice z G. To dzięki piknikom ten klub w przyszłosci będzie istnieć!! Wy tego nie rozumiecie? Kibiców śpiewających i przygotowujących oprawy jest góra 5000. i za to im chwała, bo miło jest Was słuchać i oglądać. Ale reszta stadionu MUSI się zapełnić. i zapełni sie piknikami, którzy (UWIERZCIE MI) będą sie dołączać do śpiewania z czasem. A stadion musi być zapełniony. to juz nie jest stary stadion, gdzie mieściło się 10tys. ludzi i gdzie "obserwator" nie miał szansy wejść.
Doceńcie te "pikniki", które płacą za bilety i też chcą się dobrze bawic. patrzyłam wczoraj na małe dzieci siedzące w sektorze rodzinnym i było mi ich żal, że musiały oglądać taki pokaz chamstwa. Taki dajecie przykład dzieciom, które w przyszłości będą przychodzić na mecze? Zniechęcacie normalnych ludzi do kupowania biletów. WISŁA to MY i "PIKNIKI". Dopóki tego nie zrozumiecie, lepiej nie będzie.
PS: Taki przykład. jak idziecie do filharmonii albo do teatru to przed wejściem do budynku jesteście przepytywani ze znajomości muzyki klasycznej? czy raczej płacicie za bilet, więc jesteście traktowani z szacunkiem jako goście, którzy jeżeli nie przyjdą to spektakl się nie odbędzie?
Do zastanowienia się. Panowie
Ostatnio edytowane przez Madaa : 12.05.2011 o godz. 08:18.
|