Wyświetl pojedynczy post
zabsko
Junior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2681
Stary 12.05.2011, 07:52
Dla mnie to co się wczoraj działo na trybunach było trochę smutne, trochę śmieszne, trochę groteskowe. Ale przede wszystkim fascynujące. Wyszła po prostu cała nasza narodowa cecha pt. przekora. Jak ktoś (ktokolwiek) nas do czegoś zmusza, to musimy zrobić na opak. Nie lubimy się podporządkowywać. I może jest to lepsze niż ślepe, bezrefleksyjne podążanie za jakimś takim czy innym Wodzem czy Ideą.

W czasie meczu i po przychodziły mi do głowy różne głupie pomysły typu "sektor buforowy między G a resztą" Po drugie, natura nie zna próżni i po 45 minutach atmosfery jak na korcie tenisowym (tylko, że tam lepiej słychać okrzyki/jęki tenisistów/tenisistek...) ludzie przywykli do bycia w cieniu lepiej zorganizowanych i zdeterminowanych kibiców z G po prostu nie wytrzymali. W przypadku kompletu proporcje są przecież jak 13 do 5. Jeśli więc G zależy, żeby reszta też śpiewała i dopingowała to może wystarczy samemu przestać?

***

A na marginesie - kasowanie postów niezgodnych z tematem - jestem za. Ale wywalenie całej dyskusji z forum ABG na temat jak najbardziej kibicowski to już śmierdzi cenzurą. Z którą chyba przecież nikt z nas nie chce mieć cokolwiek wspólnego.
Odpowiedz cytując