|
W pierwszej polowie bylo cicho, byl protest, takze z E nie bylo zadnego dopingu. Ale, na Teutatesa, w drugiej polowie az sie prosilo o jakies wsparcie dla druzyny, bo nie grala nic wielkiego. Zaczelo sie niesmialo, czesc ludzi podchwytywala ale szału nie bylo. Ale dopiero fochy ludzi z G podniosly cisnienie i wtedy wlasnie na przekor zenujacemu "Wisla to my" itp ludzie zaczeli dopingowac z kilkukrotnie wiekszym zaangazowaniem.
Nieprawda ze nikt z E nie wiedzial co jest grane. Wokol mnie wszyscy dobrze wiedzieli o co chodzi.
|