5 godzin do meczu a adrenalinka już na odpowiednim poziomie. Szkoda, że nie na wszystkich trybunach będzie wykrzykiwane 1,2,3 - mało
Jako, że wszyscy na Wisłę przyjeżdżają z nastawieniem jak na finał CL. Pierwsze minuty meczu na pewno będą 'szalenie' ciężkie. POZnan* będzie chciał udowodnić, że potrafi grać w piłkę. Wisła będzie chciała się odegrać za porażkę w poprzednim meczu z Amicą.
Majster 2010 vs Mistrz 2011 - starcie klubu bez historii z klubem 105 letniej tradycji.
Wydaje mi się, że trener Maaskant postawi w dzisiejszym meczu na Sobola i Sivakova w środku pola. POZnan* bez 'Dżurżewicza', Kikuta jest słabszy niż z nimi w składzie. Lewy obrońca Amici, tak chwalony przez userów TSWD będzie miał okazję do potwierdzenia swoich umiejętności w starciu z Maorem, Małeckim i Cikosem. Szczerze mówiąc nie daję mu zbyt wielkich szans na zatrzymanie naszej prawej strony. W środku pola Sobol z Sivakovem powinni dać odpowiednią jakość, obaj są dobrzy w defensywie. Biuałorusin, krytykowany ale moim zdaniem niedoceniany przez nas powinien robić różnicę w pomocy na naszą korzyść. O naszą formację ofensywną bym się nie martwił, bramki dla nas padną w odpowiedniej ilości. Dla stoperów ii bocznych obrońców to będzie prawdziwy test. Rudnevs, najlepszy napastnik ligi, Krivets (

), Wolf, mogą sprawić problemy. Jednak przy odpowiedniej asekuracji ze strony defensywnych pomocników powinni wyjść zwycięsko. Lech nie ma w składzie
żadnego piłkarza który potrafi 'robić różnicę' tak jak nasz Izraelczyk. Może to byś ostry mecz, ale na pewno nie zabraknie goli. I na pewno wygramy.
Pareio - Cikos, Jaliens, Chavez, Paljic - Sobolewski, Sivakov - Mały, Maor, Kirm - Genkov.
Powinno wystarczyć na ziemniaki :]
Mam takie przeczucie, że Rios z Gragulcem zagrają dzisiaj dłużej niż zwykle.
