saklak1906 napisał(a):

|
To byl jeden z najgorszych dni w moim zyciu, nie da sie tego nawet opisac co ja wtedy przeszedlem. I najwiekszemu wrogowi tego nie zycze
|
E, to był pikuś. Największą traumą był rewanż w Atenach, a konkretnie końcowy fragment meczu po bramce Sobolewskiego.