|
Drużyna na poziomie wyższym średnim europejskim, za jaką uważają Lecha jego kibice i 3/4 dziennikarzy w tym kraju powinna trząść naszą buraczaną ligą pomimo gry w pucharach. A w obecnym, porąbanym sezonie, to w ich mniemaniu my powinniśmy tracić do nich 11 punktów na 5 kolejek przed końcem.
Skoro jest inaczej, to znaczy, że Lech nie jest średniakiem, tylko z tej dolnej środkowej półki, podobnie jak i Wisła. Z tą różnicą, że nas prowadzi Maaskant, który umie myśleć, a ich Bakero, który pozamieniał się z Wackiem na mózgi lata temu.
|