Marszałek napisał(a):

Może spróbuje w prosty sposób.
Dobry kucharz to nie taki co dobrze ugotuje kotleta raz,ale taki,który robi go w ten sam sposób tysiące razy. Powtarzalność. Dobry piłkarz to taki,który potrafi wrzucić piłę na łeb tak,że tylko wystarczy dołożyć głowę.Powtarzalność. Dobry klub to taki,który potrafi co roku być w czołówce. Powtarzalność, uzyskuje się ją poprzez odpowiedni trening, naukę na własnych błędach i pracy, kurewsko ciężkiej pracy, takiej do wyrzygania. To czyni dobrym.
Piszesz mi,że Poznań grał w pucharach i przez to zawalił ligę. Mierne wytłumaczenia. Skoro wiedzieli,że będą grać w pucharach powinni o tyle mieć szerszą kadrę. Skoro ich nie stać, albo tego nie rozumieją to znaczy,że nie zasługują na to aby odgrywać kluczową rolę w naszej piłce. Proste i logiczne. Poza tym są za Legią, tą samą Legią, która nie tak dawno w sześciu meczach zdobyła jeden punkt! Kiedy Poznań odpadł z pucharów?nadal zmęczeni, czołówka tak uciekła?
Lubin też kiedyś zdobył MP i to czyni go od razy potentatem?
|
To już lepiej ujęte, albo Cię lepiej zrozumiałem, zgoda
Ale pytanie jest w tym momencie takie, czy Lech przypadkiem nie stracił do czołówki tych punktów przez to, że ich rywale grali bez wybieganych nóg przeciwko silnym europejskim ekipom, czy przez to, że jednak nie są na tyle dobrzy, żeby w tej czołówce być. Zobaczymy jak Wisła czy Legia będą łączyć puchary z ligą - jeśli będzie z tymi klubami inaczej, niż z Pyrami, to mogę się z Tobą zgodzić.
Teraz nie można stwierdzić, że z tego powodu nie mogą być uznani za drużynę kluczową w tej lidze, bo nie mamy porównania, czy Wisła i Legia mają to "coś", tą przewagę, która świadczy o tym, że tylko te drużyny mogą odgrywać kluczową rolę w naszej piłce, jak to powiedziałeś. Po prostu takie porównanie, stwierdzenie, nie może być w tym momencie obiektywne.
Co do "nadal zmęczeni" - w rundzie wiosennej zdobyli zaledwie dwa oczka mniej niż Wisła. Strata do pierwszej trójki to efekt jesiennych spotkań.