rafkur napisał(a):

|
Jedną rzeczą jest zbudowanie czegoś a drugą zadbanie żeby to coś nie rozpieprzyło się chwilę potem. On coś zbudował - to fakt, ale dość krucha to była konstrukcja jak widać. Zresztą twierdzę, że ta jego konstrukcja była dość przeciętna a miejsce zawdzięczała tylko i wyłącznie słabości innych rywali. Inni zaczęli coś grać ( tylko "coś" bo daleko do ideału) i wyszło gdzie ta Jaga jest tak na prawdę. Zwłaszcza bez podobno zupełnie niepotrzebnego Grosickiego i z Frankowskim który śmiał przyćmić blask polskiego Guardioli.
|
Patrzysz tylko na końcówkę jego pracy, a wcześniej z średnią ekipą zdobył PP, skończył z Jagą w środku tabeli z -10 pkt. na starcie, teraz doprowadził drużynę do czuba tabeli, bez wielkich środków - takie są fakty. Trudno mówić, że się Jaga rozpieprzyła, skoro jest dalej w czubie tabeli, ma po prostu gorszy moment, jest wymóg jakiejś zmiany, powiewu świeżości i tyle, normalna rzecz w futbolowym świecie.
Jaga to wcale nie był sam Grosicki, to była drużyna, która szczególnie w poprzednim sezonie klepała piłką jak żadna drużyna w tej lidze, wymieniali nawet po 450 podań w trakcie meczu, co jest wynikiem najwyższej klasy światowej
pod tym względem. Probierz ma wiedzę i pomysł na grę, naprawdę rozsądne podejście do polskiej piłkarskiej rzeczywistości, ale rzeczywiście potrzeba mu było złapać trochę pokory i teraz jest ku temu najlepszy moment.