Cytat:
Już dawno chciałem to napisać, apropo niektórych "napalonych" na nagłą super grę i w ogóle.
Pamiętacie jak krytykowaliście Chaveza? Że wolny, że nie myśli, że kiepsko z techniką, podania niecelne. Już po kilku meczach niektórzy chcieli go wywalać, a naprawdę linia defensywy to taka formacja, która zgrywa się najdłużej, czasami i latami. Wiadome było,że jak chłopak gra w reprezentacji, nawet Hondurasu-to coś pokaże. Nie narzekajcie na Jaliensa, lub inaczej. Narzekajcie po danym meczu i niech to będzie chwilowe, gość który ma ponad 400 meczów w Eredivise i (chyba?) 55 w europejskich pucharach musi coś umieć. Napewno się przyzwyczai. Oboje mogą być stoperami nie do przejścia- lepszymi niż Głowa i Marcelo. Boków obrony nadal nie mamy, Cikos jedynie coś pokazuję, podłącza się do akcji ofensywnych. Paljić jak na skrzydłowego, nawet sobie radzi na boku defensywy. Narazie widzę w Wiśle największe błędy w obronie, o moc ofensywy narazie jestem spokojny
|
W moim wieku, to juz skleroza daje sie we znaki i umykaja mi niektóre szczegóły. Ale kołata mi sie po głowie pewien mecz Włochów na MŚ. W obronie brylował Canavaro. Był wszędzie. Na środku, po lewej, po prawej. Kasował wszystko, przejmował, przecinał, podawał, wykopywał. Ale Włosi przegrali 1:0, bo przeciwnik
1X doszedł do pozycji strzeleckiej, i to po błędzie właśnie Canavaro. I piłkarzem meczu został wybrany facet, który 30x był skasowany przez włocha, a ten jeden jedyny raz go ograł i strzelił zwycięzką bramkę.
I dlatego doceniam Chaveza, jego waleczność, to, że kasuje wiele podań, robi zdecydowane wślizgi. Ale martwi mnie, jak bieporadnie stara się rozgrywać. Brakuje mu zdecydowania. Ma do rozegrania piłkę i stoi i kombinuje. Nagle okazuje się, że doskakuja juz do niego i albo na pałę wybija gdziekolwiek, albo podaje na zawał do Pareiki.
Reasumując: przekonał mnie, że jest wartościowym ogniwem składu, ale nie może zostać jako podpora defensywy. Musimy znaleźć kogoś NAPRAWDĘ
"opokowego".