Z obrony Wawrzyniak, Kiełbowicz, Komorowski, Astiz, Choto, Rzeźniczak, Jędrzejczak, Kneżević (czyli wcale nie takiej krótkiej ławki i z bardzo sensownymi rezerwowymi) na początku rundy jak się okazało dostępnych było tylko trzech - Wawrzyniak (który w dodatku pyskował z Iwańskim), Komorowski (jak się okazało - solidny, ale na tamtą chwilę z łatką największego drewna w obronie) oraz Jędrzejczak (powracający z wypożyczenia). Kneżewicz skrywał kontuzję pachwiny, co skończyło się tym, ze trzeba go było operować, reszta była kontuzjowana jawnie. A że zmiennicy nie dawali rady i jeszcze nie mieli bramkarza za plecami, to w połowie rundy jesiennej trzeba było składać obronę od nowa.
Edit:
Cytat:
Skoro z wami tak krucho to jednak Skorża to fachowiec. Z takiej mizerii wystrugać PP i wciąż walczyć o MP tego by się żaden trener na świecie nie powstydził. Zatem wszyscy stoicie murem za Maćkiem
BTW
Prawie wzruszyła mnie ta smutna historia z waszą obroną....
|
No co, ale nie było tak? Było. Skorża ma swoje za uszami, że później nie było lepiej, a już szczególnie wiosną, kiedy miał wszystko czego mógł chcieć.