Się przyczepiacie do Chaveza i jego nieumiejtności wyprowadzania piłki. Okej, wirtuozem techniki to on nie jest, ale sztuczki techniczne to nie jego działka. Wśród środkowych obrońców powinna być równowaga - jeden bardziej techniczny, drugi bardziej siłowy, przecinak. I u nas tak jest dokładnie. Jak już się czepiać środka, to bardziej Jaliensa - tego z natury bardziej 'technicznego', on ma przestoje formy, Chavi prezentuje równą cały sezon, nie przypominam sobie jakiś jego większych błędów.
Zresztą, Wisła zawsze wśród pary stoperów zawsze miała jakiegoś, że tak to ujmę, "piłkowypierdalacza". Czy to był Mariusz Jop, czy Cleber, czy właśnie Chavez.
Osman radzi sobie naprawdę okej, silny jest jak tur, napastnicy czują przed nim respekt, bo gość się nie bawi w jakąś wielką piłkę tylko kasuje atak za atakiem. Oczywistością jest jego wykupienie z Platense, mam nadzieję, że w klubie myślą tak samo. Bo to chyba teraz najlepszy obrońca ligii.
Druga sprawa to Cikos. Erik z meczu na mecz mnie coraz bardziej przekonuje. Po meczu z GKS-em Bełchatów w tamtej rundzie napisałem, że to drewno i że nic z niego nie będzie, ale teraz odszczekuje swoje słowa w pełnej rozciągłości. W rundzie wiosennej mega solidny, świetna motoryka, fajnie się podłącza do przodu. Wykupić go z Petrzalki i dołożyć mu jeszcze konkurencję w postaci jakiegoś w miarę normalnego obrońcy, a nie Serża Branco.
W tabeli jest w miarę spokojnie, ale ja i tak już czuje ten dreszczyk emocji przed Amicą. Petarda musi być i na boisku, i na trybunach
