emj10 napisał(a):

1# Transfery w Legii robił Jóźwiak z Miklasem, gdzie korzystano z usług znajomków np. Piekarski (Manu i Mezengai) i wspólnego menadżera Vrdoljaka i Kelhara. Co im zaproponowano to wzięli.
2# Maciuś nie miał zbyt wielkiego wpływu na transfery letnie, bo cała trójka Knezevic, Mezenga i Vrdoljak była zaklepana już zanim dopięto szczegóły kontraktu ze Skorżą, a transfer Manu był prowadzony przez kilka miesięcy (Piekarski).
|
Nie wiem, czy nie miał wpływu na transfery. Zastanawiające jest, po co Legia sprowadzała Mezengę, skoro już miała Chinyamę - a więc 1 silnego/wysokiego napastnika. Nie od dziś wiadomo, że Skorża jest fanem takich właśnie napastników i są mu oni konieczni do jego taktyki (najzabawniejsze, że w Wiśle szło mu najlepiej gdy tych wysokich napastników nie miał i zespół był zmuszony grac bardziej kombinacyjną piłkę).
Cytat:
|
3# Przy transferach zimowych przyłożył rękę do Ogbuke i Kelhara. Transfer Hubnika był wyłącznie transferem ratunkowym, a Gol został ściągnięty jako zapchajdziura przez Jóźwiaka.
|
Niezłe te zapchajdziury, o Gola to się starało kilka innych klubów, zaś Hunbik był w wyjątkowym gazie. Kelhar też nie wyglądał na ogórka. My w ostatniej chwili, na początku pracy duetu Maaskant-Valcxs ściągnęliśmy Branco i Boukhariego, zawodników na papierze o półkę gorszych (ostatecznie Boukhari okazał się nawet przyzwoitą opcją w pomocy, póki był zdrowy).
Cytat:
4#
Wisła Skorży miała dwóch świetnych stoperów (Marcelo i Głowackiego)
Legia Skorży miała kontuzjowanych stoperów (Astiz i Choto)
|
No ale Kneżewić też miał papiery na granie. W dodatku na boku obrony była silna konkurencja, można było przesunąć kogoś do środka. Do środka można było też przesunąć Vdrjolaka. Legia nie miała wbrew pozorom aż tak tragicznej sytuacji kadrowej. Przypomnę, że u nas na jesieni musieliśmy radzić sobie z Bunozą, weteranem Cleberem i Kowalskim. A na boku z Pajlicem i Cikoszem. Więc mieliśmy jeszcze gorzej.
Cytat:
5#
Wisła Skorży miała napastnika (Brożka) i nie miała bramkarz (Pawełek).
Legia Skorży nie miała na jesieni napastnika (Mezenga, Chinyama) i nie miała bramkarza (Skaba)
|
Po pierwsze - nie wiem, czemu narzekasz na Mezengę skoro on praktycznie nie dostawał podań. Najpierw Skorża chce mieć wysokiego napastnika, a potem brakuje dobrych dośrodkowań w pole karne. Moim zdaniem Mezenga wcale nie był taki cienki. Co do bramkarza: to Skorża nie mógł się zdecydować, na kogo postawić: Antolovica, Skabę czy Machnowskiego. Mieszanie na pozycji bramkarza źle się skończyło. W dodatku Skorża na ogół mylił się w ocenie potencjału poszczególnych bramkarzy. W Legii ma do dyspozycji najlepszego fachowca od golkiperów w Polsce, wystarczyło mu zaufać.
PS.
0 22 napisał(a):

|
Ok, wiele można o Legii powiedzieć, zgodzę się nawet, że 14 puchar w historii w gruncie rzeczy jest swoistym nieszczęściem, z przyczyn które sam podajesz, ale dlaczego niby jest on farciarski? (...)
|
Farciarski, bo zdobyty po rzutach karnych które zawsze są loterią. W dodatku przy ostatnim Kotorowski bronił mając za plecami kilkuset kibiców Legii.